Chwile nie u wagi - czyli lekkie rozmowy na grubsze tematy
Obśliniłam się bardziej niż w sklepie przy półce z ptasim mleczkiem. I Gerard i mleczko póki co - nieosiągalne...
Niech jedno i drugie pozostanie mentalnym węglowodanem. Skoro pewien jogin od 70ciu lat nic nie je i nie pije, to i my może wytrzymamy bez ptasiego mleczka. Oraz bez Gerarda. Poza tym jak do takiego Gerarda mówić zdrobniale i czule? Gerdziu??? ;)
Obśliniłam się bardziej niż w sklepie przy półce z ptasim mleczkiem. I Gerard i mleczko póki co - nieosiągalne...
OdpowiedzUsuńNiech jedno i drugie pozostanie mentalnym węglowodanem. Skoro pewien jogin od 70ciu lat nic nie je i nie pije, to i my może wytrzymamy bez ptasiego mleczka. Oraz bez Gerarda. Poza tym jak do takiego Gerarda mówić zdrobniale i czule? Gerdziu??? ;)
OdpowiedzUsuń