poniedziałek, 21 czerwca 2010

Magda: zaburzenia percepcji

Nie wiem, czy ma to coś wspólnego z dietą, ale mam wrażenie że albo w suplementach z NH albo w pomidorach i truskawkach jest coś co wpływa na moje postrzeganie świata. Biorąc pod uwagę, że wszystkie warzywa i owoce są albo modyfikowane genetycznie albo tak spryskane pestycydami że świecą w nocy (wczoraj usłyszałam od kumpeli że badanie krwi po rzodkiewkowej uczcie wykazało obecność w jej ograniźmie pestycydów), to bardzo możliwe że jestem na nieustannym haju...

Kilka przykładów mojego przejścia na drugą stronę drzwi percepcji:

napis rzeczywisty:                              co widzi Magda:

książę persji                                        książę perwersji
auta z komisu                                      auta z kosmosu
autoryzowany przedstawiciel              autoryzowany uzdrowiciel
ciesz się zimą                                      ciesz się mną

Dzisiaj dzień owoców cytrusowych, strach pomyśleć co zobaczę jutro...

1 komentarz:

  1. Te skojarzenia są bardzo logiczne. Też tak to widzę :) Jednak co jedna glina, to jedna ;)

    OdpowiedzUsuń